Miniatura, songfik. Jeśli to jeszcze cię nie odstraszyło: angst i patos, emocje, brak dialogów i happy endu. Jeśli mówisz: spoko, masz opis właściwy: O ucieczkach, powrotach, wielkich sprzeczkach i nienawiści. O niedomówieniach i zamykaniu w klatce. Z lekka poetycko. Don't like, don't read.
Kontynuacja "Księżniczki". Tym razem Neville Longbottom naraził Severusa na pytania skonsternowanego syna...
Syn Severusa i Harry'ego pyta, jak to się stało, że w ogóle są razem.
Historia o tym, jak to wszystko się zaczęło... Z paringów oczywiście Salazar/Godric główny, możliwe też, że będzie Helga/Rowena, ale jeszcze się nad tym zastanawiam.
Rycerz Godric Gryffindor wyruszył, aby uwolnić damę z wieży, niejaką Rowenę Ravenclaw. Zabił smoka i czeka na happy end, w postaci wdzięcznej kobiety obsypującej go pocałunkami, jednakże czeka go zawód...
Śmiech Krwawego Barona niesie się echem po całym zamku. Ciekawe, co go tak bawi...
Godric został zmuszony do pójścia na ucztę i wcale nie jest z tego powodu zadowolony. Wraca wściekły do zamku, gdzie uspokaja go Salazar w dość ciekawy sposób...
Tym razem nie humorystycznie. Godric błaga Salazara o to, by powiedział coś pewnej osobie...
Założyciele planują, jakby tu podzielić uczniów, których im ciągle przybywa... W między czasie Salazar ma inne zajęcie.
Helga zastanawia się, dlaczego zieleń jest kolorem Slytherinu...