Summary
Gdziekolwiek się nie rozejrzę otaczają mnie szarzy, zabiegani ludzie, którzy są wobec siebie obojętni, wszędzie unoszą się spaliny samochodów i autobusów, a zielonych terenów jest tak mało. Ciągle czegoś szukam, ale sam nie wiem czego. Wiem jednak jedno. To nie jest mój świat. Nie wiem, gdzie jest mój dom, ale znajdę go.