Wyobraźcie sobie dojrzewającego nastolatka spędzającego wakacje w miejscu, które perfekcyjnie umożliwia zachowania powszechnie nieakceptowalne. Widzicie go? Świetnie. I co, pewnie robi teraz wiele głupich rzeczy, o których, notabene, czytaliście już miliard ff? Mam rację? W takim razie pozwólcie, iż zaproszę was do Clawsland... Po 5 roku. Specyficzny język, specyficzne wszystko.
Coś dziwnego, co mi się nasunęło nieoczekiwanie i wyleźć nie mogło z głowy. Charakter monologu, specyficzny język. Próba przełamania twórczego marazmu, do której ciężko mi się ustosunkować.
Eksperyment, alternatywa. Harry po wydarzeniach finału Turnieju Trójmagicznego popada w swoisty marazm. Obserwujemy powolną destrukcję bohatera - złamanego nastolatka, stającego się lekomanem, sięgającego po alkohol i narkotyki. Co jeszcze wydarzy się w jego życiu? Możliwy gwałt, slash... i inne udziwnienia, które będą chciały zaistnieć w opowiadaniu. Niedookreśleni bohaterowie.
Tytuł roboczy, opowiadanie się pisze. Alternatywne spojrzenie na oryginał. Czas - od wakacji przed piątym rokiem. Harry trafia do Kwatery Głównej... i dowiaduje się kilku ciekawych rzeczy. Możliwe, że o sobie. Możliwe, że wcale nie jest tak Jasny, jak pragnąłby Dumbledore... Wszystko może się zdarzyć. Ostrzeżenia: specyficzny język. Debiut. Swoista nieokreśloność. Formatowanie...