W

Werhandi

  • Długa droga do domu

    Sceny, epizody, epizodziki, fragmenty większej historii powiązane tylko jednym wspólnym motywem. Koszmar na Yamatai się skończył, ale to jeszcze nie koniec opowieści. Lara i Sam, wróciwszy do cywilizacji muszą radzić sobie z powracającą przeszłością. Przeważnie angst, hurt, comfort i odrobina fluffu gdy zajdzie taka potrzeba. Zero związku z filmem o tym samym tytule.

  • Very first meeting

    Czy jest tu jakiś polski fandom nowego TR? Mam nadzieję. Fick inspirowany postem na tumblrze. "Korrakun: My favourite college experience is when I had 7am class and the kid next to me literally poured a monster energy drink into his coffee and said "am going to die" and drank the whole thing M-azing: #pick an otp imagine them meeting like this."

  • Szczęśliwego Nowego Roku

    Mała sylwestrowa wprawka napisana z nadmiaru czasu, więc nie oczekujcie porywającej intrygi i zawiłości fabularnych. Akcja dzieje się na dużo przed wydarzeniami "Sagi o wiedźminie". Pewna, znana w kręgach czarodziejskich persona przybywa do Mariboru. Ot tak, poplotkować. Ale w Mariborze wiele zmieniło się od jej ostatniej wizyty.

  • Rozstania i powroty

    Od babskich plotek przy herbacie do porwania przez islamskich ekstremistów. To przypadek czy ktoś to ukartował? Kobieta z pewnością nie raz i nie dwa zalazła komuś za skórę. Wydarzenia częściowo pokrywają się ze "Skandalem w Belgravii", ale chyba byłam zbyt dokładna. Miłej lektury.

  • Nie jestem martwa, panie Holmes

    To moja pierwsza publikacja tutaj. Kto nie ryzykuje, nie pije szampana, jak to mówią. Sherlock spotyka Irene Adler. Albo Irene Adler spotyka Sherlocka, zależy jak na to spojrzeć. I składa mu propozycję nie do odrzucenia, oczywiście w typowy dla siebie sposób. To mój sposób na osłodzenie sobie faktu, że oni z pewnością nie będą razem, moje własne szczęśliwe zakończenie.