Summary
'Walentynki zbliżały się coraz większymi krokami, a Aomine olewał ten fakt tak, jak olewał gadaninę Satsuki, bo kto by się chciał bawić w takie durnoctwo? To dobre dla dzieci. Ale… No właśnie. W życie Aomine wkroczyło właśnie owo „ale", które całkowicie zakłóciło jego spokój.'